Techniki relaksacyjne antidotum na stres

Dawniej reakcją człowieka na zagrożenie (stres) była walka albo ucieczka. Niezależnie od tego, czy jako reakcję obronną wybierał walkę czy ucieczkę jedno się nie zmieniało- mięśnie poddawane były pracy. Obecnie walczymy przede wszystkim na słowa, często w pozycjach siedzących. W ten sposób napięcie w mięśniach powstające w wyniku trudnych emocji nie zostaje rozładowane. Nie znajdując innego wyjścia energia walki odwraca się przeciwko nam samym, dając o sobie znać w różnych formach- od rozdrażnienia i bezsenności kończąc na zawałach.

Na co dzień musimy stawiać czoła wielu sytuacjom stresogennym. Musimy radzić sobie z problemami w pracy, w szkole, w domu, w rodzinie. Każda sytuacja problemowa wywołuje w nas określone emocje. A co robimy z emocjami? Najczęściej nic. Brak działania z naszej strony sprawia, że emocje kumulują się w ciele w postaci napięć. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że nasze ciała pamiętaj lepiej niż głowa. Często wypieramy niechciane emocje z psychiki, ale to nie znaczy, że one się rozpuściły i zniknęły. Ciało zapamiętuje każdą emocję. A każdego dnia znajdujemy się w nowych sytuacjach, radzimy sobie z nowymi problemami. Co oznacza, że każdego dnia dochodzą nowe napięcia. Jeśli nie stworzymy naszym ciałom możliwości do rozładowania kumulującej się energii organizm znajduje się w permanentnym stanie gotowości bojowej- ciągle napięty.

Niestety nawet odpowiednia ilość snu nie gwarantuje nam wystarczającej regeneracji. Dlaczego? Pomiary napięć podczas snu wykazują, że jeśli kładziemy się w stanie napięcia, podczas snu napięcie to zmniejszy się tylko nieznacznie.

Kumulacja napięć w ciele prowadzi do wyniszczenia organizmu. Ciało zaczyna wyładowywać skumulowaną energię w postaci napięć do wewnątrz. Na początku powoli zaczynamy tracić żywotność, witalność następnie zaczynają się pojawiać się problemy związanie z autoagresją (kierujemy własną energię w postaci własnych napięć do własnych wnętrz). Następuje autoagresja, która może przybierać różne formy: bezsenność, choroby serca, alergie, astma, napady lęku, depresja, migrena, owrzodzenie żołądka, bóle mięśni, załamania nerwowe, cukrzyca, choroby wirusowe, bóle krzyża, rozwolnienie, zgaga, nieżyt jelit, trudności z trawieniem, nowotwory, artretyzm.

Na szczęście nad rozładowywaniem napięć w ciele (a więc również nad profilaktyką chorób autoagresji) można pracować na wiele sposobów. Kilkanaście minut dziennie systematycznie poświęcanych relaksacji pomaga skutecznie obniżyć napięcia w ciele, a także z czasem skutecznie je zniwelować. Relaksacja wzmacnia system immunologiczny, redukuje psychologiczne i fizjologiczne efekty stresu. Ponadto, poprawia koncentrację, uwagę, myślenie twórcze.

Poniżej przedstawiam kilka najprostszych technik relaksacji, które stosowane systematycznie znacznie zmniejszą poziom stresu odczuwanego na co dzień i nauczą Cię lepiej radzić sobie z trudnymi emocjami w codziennych życiowych sytuacjach.

  1. Ruch- jest najprostszą formą relaksu. Pomaga skierować nasze myśli na prace mięśni i oddechu dystansując je tym samych od naszych codziennych problemów. Fantastycznie sprawdzają się ćwiczenia rytmiczne- pływanie, bieganie, jazda na rowerze, które często same w sobie są już traktowane jako forma medytacji.
  2. Świadomy i głęboki oddech- proste narzędzie rozluźniania ciała i uwalniania psychiki od napięć. Usiądź wygodnie z wyprostowanymi plecami lub połóż się na plecach (na początek lepiej się kłaść, ważne jest utrzymanie wyprostowanych pleców- utrzymywanie otwartej klatki piersiowej). Połóż dłoń na dolnych żebrach i obserwuj ruch powietrza w twoich brzuchu. Rób głębokie wdechy i długie spokojne wydechy. Wydech powinien być dłuższy od wdechu. Jeśli twoja uwaga ulega rozproszeniu możesz liczyć oddechy. Chodzi o to, aby dać zajęcie naszemu umysłowi, aby odpoczął od rutynowych problemów i też zajął się pracą z oddechem.
  3. Wizualizacja (bezpiecznego miejsca)- im więcej danych sensorycznych płynących ze zmysłów tym w głębszy stan relaksacji można wejść. Ułóż się wygodnie w cichym miejscu, zamknij oczy i przenieś się do swojej własnej oazy spokoju. Wyobraź sobie miejsce, w który zawsze czujesz się bezpiecznie i spokojnie. I zacznij je czuć w wyobraźni wszystkimi zmysłami po kolei. Ważne jest by miejsce było spokojne. Atrakcje i dynamicznie zmieniająca się akcja będą miały działanie pobudzające. Usłysz śpiew ptaków lub szum fal. Poczuj pod stopami trawę, dotknij kory drzew. Poczuj zapach kwiatów, świeżo skoszonej trawy, czy powietrza tuż po deszczu. Posmakuj malin, wody ze strumienia. Rozglądaj się dookoła. Im dłużej tam będziesz tym więcej niesamowitych szczegółów dostrzeżesz. Możesz spacerować, leżeć patrząc w niebo, siedzieć podziwiając widoki. To twoja wyobraźnia więc nie masz ograniczeń. Poczuj się tak jak chcesz się poczuć, pełen spokoju i zadowolenia. Oddychaj powoli, głęboko i spokojnie. . Ciesz się tą chwilą tylko dla siebie.
    W wyniku regularnego treningu będziesz miał coraz większą łatwość we wracaniu do swojego bezpiecznego miejsca.
  4. Uważność/ koncentracja- może być praktykowana na wiele sposobów; od koncentracji na oddechu, poprzez skanowanie swojego ciała (jak w przypadku relaksacji mięśni), spacerowanie koncentrując się na każdym kolejnym kroku, uważne jedzenie delektując się pięć minut jedną rodzynka 😉
    Napływające myśli mogą Cię absorbować. To normalne. Zgubienie teraźniejszości jest prawie nieuniknione. Spodziewaj się tego. Nie oceniaj się, po prostu zauważ, że Twoja uwaga zbłądziła i wróć do oddechu. Eksperymentuj z perspektywą obserwatora swoich myśli i emocji.
  5. Trening autogenny- zamknij oczy i oddychaj głęboko. Początkowo najlepiej ułożyć się w pozycji leżącej, z czasem będziesz będziesz mógł na zawołanie korzystać z tej metody relaksacji. Stosuj autosugestie- powtarzaj sobie w głowie “moja prawa stopa jest ciężka”, przeskanuj tak każdą część ciała. Kieruj myśli na odczucia w konkretnych częściach ciała. Nie śpiesz się. Po przeskanowaniu całego ciała poczuj przyjemnie rozluźnienie i ciepło.

Pamiętaj, że relaksacja jest umiejętnością, a to znaczy, że trzeba się jej nauczyć. Daj sobie czas i bądź systematyczny, a z czasem zauważysz, że coraz łatwiej wchodzisz w stan głębokiej relaksacji. A następnie zaobserwujesz, że masz więcej energii, skuteczniej się regenerujesz i zaczyna od bić od Ciebie witalnością. I tego Ci życzę 🙂

 

 

Facebook Comments

KIM JESTEM? Pasjonatką sportu i zdrowego odżywiania, zafascynowaną tajnikami psychologii. Tancerką, aktywnym trenerem, kobietą maratończykiem i miłośniczką jogi. Odkąd pamiętam prowadzę aktywny tryb życia. Wychowałam się w rodzinie, w której do szkoły jeździło się rowerem, a wakacje spędzało się na wyjazdach sportowych. Narty, lotnie, rowery, rolki. Sport mnie ukształtował, sport mnie wychował. Sport nauczył mnie łamać kolejne bariery psychiczne i sięgać po więcej. Sport nauczył mnie dbać o własne ciało i umysł. Sport pokazał mi możliwości, sport podarował mi ogromne, niesamowite emocje. Sport nauczył mnie cieszyć się życiem i zachęcił do dbania o siebie. Sport sprawił, że zapragnęłam żyć naprawdę. Zapragnęłam żyć forever.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *